электронная
8
печатная A5
206
6+
Co posiejesz, to i zbierzesz

Бесплатный фрагмент - Co posiejesz, to i zbierzesz


Объем:
8 стр.
Возрастное ограничение:
6+
ISBN:
978-5-4474-7028-9
электронная
от 8
печатная A5
от 206

Duży Świerk w samotności rosła na leśnej polanie. Pewnego ranka pod nią rozchylając suchą trawę, pojawił się Borovicek. Zobaczył przed sobą jasno-brązowe gałązki z zielonymi igłami, przez które patrzało na niego błękitne niebo.

— Dzień dobry, pani Jodełkę, — powiedział.

Jodełkę obejrzała się wokół, ale nikogo nie zobaczyłam.

— Chyba się wydało? — pomyślała. — Kto może witać się ze mną, jeśli jestem sama na tej polanie?

Jej zrobiło tak smutno, co ona nie zauważyła, jak łzy pojawiły się w jej oczach.

W tym momencie Wiatr przebiegł po jej szczycie, grając gałęziami.

— Nie smuć się, Jodełkę! — powitał on i, latający, dodał. — Spójrz!.. Spójrz, jaki piękny dzień!

Wiatr popędził dalej. On często odwiedzał Szanowna pani Świerk.

Wiatr lubił podróżować. Chciał wszystko zobaczyć i poznać. Świerk nazywała się do swojego przyjaciela: "Wiatr-Koneser".Wszystko, co widział jej o tym opowiadał. Ale zawsze spieszył. Mówiąc słowo, on natychmiast znikał w niebo. Czasami, nawet nie czekając na jej odpowiedź. Ale, ona nie czuła się urażona na niego, wiedząc: «Jak ma dużo u niego spraw na głowie?!!»

Jodełkę nie chciało się smucić w taki piękny dzień. Ona wytarła łzy i nie zauważyłam, jak zerwała zielona igła i poleciała w dół.

— Oj! — dało się słyszeć z ziemi. — Kto to jest?.. Pani Jodełkę, nie wiesz, kto mnie ugryzł?

Jodełkę spojrzał na ziemię i zobaczyłam mały grzybek.

— To, ty jesteś ze mną witasz?!! — zapytała ona, uszczęśliwiony swojemu nowemu sąsiada.

— Ja! — odpowiedział Borovicek. — Ale pomyślałem, że jest pani zajęty jakimś bardzo ważnym rozwiązaniem?!! Dlatego nie zaczął przeszkadzać. Ale tu ktoś mnie ugryzł, i postanowiłem dowiedzieć się: «Czy nie widzieli:,, Kto to zrobił?»

Jodełkę spojrzała w dół i zobaczyła na czubku kapeluszy swoją igłę.

— Oj!.. Tak — to moja igłę spadła na ci?!! — powiedziała łagodnym głosem. — Przepraszam, jeśli ono ci zrobiła krzywdę.

— Tak, nie!.. — nie mógł powstrzymać wzruszenia grzyb na ostrożny stosunek Jodełkę. — Nie bardzo to boli… Prostu, jak to niespodziewanie.

— Jaki szarmancki i uprzejmy?!! — pomyślała.

Бесплатный фрагмент закончился.
Купите книгу, чтобы продолжить чтение.
электронная
от 8
печатная A5
от 206