Автор дарит % своей книги
каждому читателю! Купите ее, чтобы дочитать до конца.

Купить книгу

Wstęp

Nazywam się Joanna Wieczorek — albo po prostu Joanna — tak będzie chyba najłatwiej.

Nie wiem czy wiek 39 lat to czas dobry, czy nie dobry do napisania książki, ale w moim przypadku doświadczenie jest całkiem już spore i chyba to właśnie skłoniła mnie do jej napisania.


Impuls do napisania książki-poradnika, pojawił się nagle w upalne lato 2015 roku, wśród sosen i brzóz, na tęczowym hamaku, w miejscu dla mnie magicznym.

Tam właśnie pojawiła się chęć dzielenia się tym, co dobre ze wszystkimi, którzy na tę wiedzę są otwarci.

Dla mnie ta książka to „fun” — po prostu dobra zabawa połączona z receptą na radośniejsze życie. A jak będzie dla Ciebie, okaże się zapewne już wkrótce.


Moim życzeniem jest, aby moje własne doświadczenie i zrozumienie, przyniosło pożytek jak największej liczbie czujących istot.

Zaznaczam, że wskazane jest pogłębianie wiedzy i sprawdzanie- jak działa ona w życiu, ponieważ nie posiadam wyłączności na „prawdę”.

Droga, którą wybrałam, daje mnie samej, coraz większą radość i wolność.

Moje życie upływa na zrozumieniu — że rzeczy nie są tak “rzeczywiste” jak nam się wydaje. Inspiruje mnie to bardzo i pcha do działania.


Moja droga to droga doświadczenia — wędruję, zatrzymuję się i sprawdzam. Działa? — nie działa?

To, co w życiu „działa” staje się dla mnie prawdą, reszta materiałem do pracy nad sobą. Życie to rozwój, czasem to ewolucja a czasem rewolucja! Zawsze jednak to jest bardzo ciekawe.

Gdzieś w środku wiem, że wszystko jest doskonałe samo z siebie.


Jak mówią — Ile ludzi, tyle światów!


Kiedy uświadamiamy sobie, że wszystko w świecie jest naszą własną projekcją, jest szansa, że zaczniemy uważniej przyglądać się temu, jak funkcjonujemy w świecie.

Dlaczego projekcją? Każdy patrzy przez swoje oczy zabarwione postrzeganiem wynikającym z własnych doświadczeń i przekonań.


Projektujemy na innych własne wady i zalety, nasze oczekiwania obawy, lęki i emocje. Projektujemy również wszystko to, co piękne. Nie widzimy niczego więcej jak tylko swój własny umysł, swoje własne projekcje właśnie.

Zastanów się przez chwilę, jak odbierasz świat, kiedy jesteś zadowolony a jak go odbierasz, kiedy masz te gorsze dni? Od kogo zależy to, w jaki sposób odbierasz otoczenie? Już wiesz? Wspaniale!


Pragnę z góry uprzedzić, że ta książka jest poradnikiem, w którym koncentruje się na esencji, nie rozpisuje się, nie ubarwiam, ponieważ mój umysł jest raczej konkretny. Skupiam się na istocie. Dzielę się pewną informacją, doświadczeniem ale jest to pigułka. Zgadzam się również z tym, że to co dobre i właściwe jest dla mnie, nie musi takie być dla innyych i odwrotnie.


Podziękowania:


Dziękuję mojemu Partnerowi i Przyjacielowi Piotrowi, za to, że jest.

Mojemu Pierworodnemu, za to jaki jest.

Moim Rodzicom. za to, że jestem.

Wszystkim Inspirującym Istotom, — za to, kim jestem.

Platformie Ridero za wsparcie i pomoc w wydaniu tej książki.

Z serca, dziękuję

Joanna


Światów tyle, ilu ludzi


Kiedy to wprost z moich najtrudniejszych doświadczeń życiowych wyszłam na prostą, wskoczyłam na tor zwany rozwojem osobistym i tak o to płynę dalej raz z prądem, a raz pod prąd. Kłamstwem byłoby, gdybym napisała-Tak! Zawsze jest tylko CUDownie! ....Nie, nie jest, ponieważ żaden rozwój by się już nie wydarzał. Można z dystansem mniejszym lub większym przeżywać kolejne dni, ale to nie oznacza, że już się z tego wszystkiego nie uczymy.

Kiedy zaczynamy rozumieć, że świat zewnętrzny to „nasz własny film”, okazuje się, że z coraz to większym zdrowym dystansem wchodzimy w każdy nowy dzień pt. własna firma -jako Dyrektor generalny oj..pr :)zepraszam-Dyrektor Generalny :)

Co to oznacza? Oznacza to, że mogę zdecydować, czy siedzę dalej w swojej pozornie"bezpiecznej” bańce mydlanej-czytaj ŻYCIE, czy raczej zdecyduję poszerzyc jej granice w sposób jeszcze bezpieczny dla mnie … Dlaczego bezpiecznych? Ponieważ tak zazwyczaj dobrze jest się poruszać, wychodząc poza własną strefę komfortu. Zazwyczaj!


Wrr....brzmi lepiej — strefa rozwoju? To tak zostawmy :)


Z moich doświadczeń w pracy z ludźmi wynika jedno-ludzie dużo chcą od życia, ale brakuje im często inicjatywy i odwagi.

Co tutaj powinno się wydarzyć najpierw? Wizja tego, co chcemy osiągnąć w każdym aspekcie życia. Bez wizji, można kręcić się wciąż w kółko i tak doczekać-albo i nie tzw. starości bez satysfakcji-starości i frustracji… Smutne, prawda?


Często przeżywamy życie odbijając się o tę bańkę, raz z jednej strony, raz z drugiej… i nic się nie wydarza- ZNÓW NIE DZIAŁA...co to za życie! Wyszło jak zawsze!

Pewnie, że nie działa… Przecież poruszamy się wciąż w tym samym obszarze!

Stare, sprawdzone..mimo, że do d… ale moje i takie bezpieczne! — to tak zwany Status quo — wygoda po naszemu! Znane?

Ponarzekam sobie dalej na finanse, rząd, partnera..a i na rodziców ponarzekam- przecież- to przecież ich wina!


Wiecie, po czym od razu widać, że nie przejęliśmy odpowiedzialności za własne życie? Po tym, jak obwiniamy wszystkich za wszystko, co nam się przytrafia

Kiedy bierzemy odpowiedzialność, zaczyna się dziać. Zaczynamy „kreować” swoje własne życie i doświadczamy je takim, jak chcemy.


Świadomie rozciągamy naszą bańkę i robimy to tak długo aż znajdziemy się poza nią. A odczujemy to jako świeże powietrze, przestrzeń, lekkość i radość :) Odczujemy, że tu i teraz wszystko jest możliwe,

Tutaj w sferze rozwoju, znajdują się ludzie najbarziej szczęśliwi.


Wszystko wszędzie jest potencjałem nieograniczonych możliwości-zdecyduj, po co chcesz sięgnąć? Zdecyduj, ponieważ świat to nic innego, jak Twoje decyzje i wybory.


Wszystkie „skarby” są tuż obok, krok… dwa od granicy Twojej strefy komfortu / rozwoju.

To, co staram się przekazać tym, którzy są szczerze zainteresowani Zmianą to, to — że zmiana zaczyna się w głowie. Że zmiana zaczyna się od Decyzji. Zmiana może powstać tylko w chwili obecnej. A za tym wszystkim powinno iść dzialanie -nowa jakość. Po czym poznamy, że nasza decyzja została podjęta? Po tym, że zaraz za nią pójdzie działanie. Jest to możiwe, ponieważ decyzja to nasz kompas życiowy. Kiedy dotkniesz własnych głębokich wartości, za tym pojdą dzialania.


„Szczęście jest decyzją” Zdecyduj, jeśli chcesz.

Rozdział 1

Rzeczywistość- jaka jest, każdy widzi

Po wielu latach “zgłębiania” wiedzy, czytania książek oraz szkoleń z zakresu rozwoju szeroko pojętego, zauważam coraz bardziej sens idei, że tworzymy — każdy z osobna swoją własną Rzeczywistość. Tworzymy rzeczywistość na podstawie własnych doświadczeń i przekonań.

Nasze przekonania, poglądy, schematy myślowe działają jak zabarwione filtry okularów dla naszego postrzegania.


Moze zacznijmy.

Jak myślisz, czy księżyc jest jeden, czy księżyców jest tyle, ile twarzy na niego patrzących? No właśnie, odbieramy zjawiska w sposób subiektywny.

Czy nie jest więc tak, że w każdej ludzkiej głowie księżyc jest subiektywnym wyobrażeniem?

Tak też jest ze wszystkim, co nas otacza.

Na myśli mają wpływ nasze przekonania a na nie nasze doświadczenia.

Właściwym jest stwierdzenia, że one w gruncie rzeczy są tylko fikcją-czymś starym już nie aktualnym. Są myślami, których tak kurczowo się trzymamy. A przecież w świecie i w nas samych zmienia się z chwili na chwilę wszystko.

Czym jest przemijalność? Zróbmy szybki test.

Spójrz na swoje lustrzane odbicie… zrobiłeś to? Co teraz powiesz na temat przemijalności?

Zmienność zaczyna być coraz bardziej wkalkulowana w mój sposób odbierania świata i siebie.

Staram się wciąż uwalniać od koncepcji trwałości. Zmienność wcale nie jest jakaś bardzo straszna.


Pracując z ludźmi i z ich przekonaniami, często odkrywam, że różne symptomy (w tym również chorób) znikają, czy też, że zmienia się ich nasilenie po ich przekształceniu.

Pamiętajmy, że nasze myśli tworzą nasze charaktery, nasze zdrowie, to wszystko, co nas otacza i to, kim jesteśmy. Dlaczego tak jest?


Ponieważ to my sami dokonujemy w każdej chwili wyboru, świadomie czy też nie — jak wygląda nasze życie.

Rzeczywistość jako taka nie istnieje. To, co myślimy o niej determinuje to, jaka ona jest. To w co wierzymy, staje się naszą rzeczywistością.


W moim życiu wygląda to mnie więcej, tak — budząc się rano wysyłam życzenia nieograniczonego szczęścia oraz pełnego znaczenia życia, sobie i wszystkim innym.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że nic we Wszechświecie nie ginie. Nasze życzenia również. Energie nie giną, zmieniają jedynie „formę. Skoro wszystko energią jest, oznacza to, że daje się dowolnie kształtować.


Istnieje zależność między umysłem a zewnętrznym światem.

Światem, który sami wciąż z chwili na chwilę stwarzamy. Nauka potwierdza, ze nie ma oddzielenia. Jedno przenika drugie, czyli wszystko się przenika i ze sobą współgra.

To, co przeżywamy jest zawsze zależne od przeżywającego. Przeżywającym jak i samym obserwatorem nie jesteśmy personalnie — Ty czy ja, tylko sam umysł. Ważym jest za to, żeby zrozumieć na początek intelektualnie, czym jest umysł. To co słyszy przez nasze uszy i widzi przez nasze oczy jest umysłem. Czyli sam obserwator jest umysłem. Mimo, że my ludzie jesteśmy różni to na podstawowym poziomie podobnie przeżywamy świat.

A w świecie zawsze istnieją bezpośrednie przyczyny, które prowadzą do określonych skutków. Dlatego tak ważnym jest zrozumienie prawa przyczyny i skutku. Pozwoli to zrozumieć nam bardziej to, co aktualnie przeżywamy. A wszystko odbywa się w naszych własnych umysłach.

Rozdział 2

Czas- pojęcie względne

Zegarek — wydaje się rzeczą bezcenną (czasem bardzo) Pozwala nam przemieszczać się w określonym miejscu i o określonym czasie.

Całe nasze życie praktycznie podporządkowane jest czasowi właśnie. Nie daleko szukać…

— praca

— posiłki

— urlop

— sen

— seks

— …i inne atrakcje dnia codziennego.


Jak to więc jest z tym czasem? Jakie są odkrycia fizyków i naukowców?

Co na temat czasu mówi fizyka kwantowa?


Czas jest pojęciem względnym. To człowiek stworzył koncepcje czasu.

Wydaje nam się, że czas istnieje. Nie do końca rozumiemy, dlaczego nazywany jest iluzją? — czasem “zawziętą iluzją” (Albert Einstein).

Albert podobno zwykł opisywać pojęcie względności czasu tak:

— kiedy mężczyzna patrzy na piękną kobietę, to godzina mija jak minuta, kiedy nie jest ona zbyt urodziwa jednak..każda minuta zdaje się być godziną! Teraz to już jest jasne zapewne :)


Jak to jest z tym czasem? Istnieje czy nie istnieje?

I tak z badań wynika, że:


Elektron, krążący po orbicie prawdopodobieństwa, okrążający atom, wibruje i wysyła sygnał z prędkością światła przez czas i przestrzeń. I dalej…

Inny elektron odbiera ten sygnał i zaczyna wibrować, wysyłając sygnał do pierwszego elektronu.

Nadążasz? Lubisz fizyke kwantową? Może poczytaj coś w intrnecie. Kwantowy pogląd różni się od tego, czego uczyliśmy się na fizyce w szkole. I hura! Polecam. To ułatwi Tobie zrozumienie tematu swojej własnej egzystencji.

C.D..


W taki oto sposób, może on dotrzeć, o elektronie mowa — do galaktyki oddalonej nawet o np. 2 mln lat świetlnych. Zgodnie z wyliczeniami, sygnał ten powinien dotrzeć na tę konkretną galaktykę za około 4 mln lat!

Eksperymenty pokazały jednak, że sygnał ten dociera — UWAGA! — w tym samym czasie, w którym został wysłany.

— Odbywa się to poza czasem. To pokazuje nam, że Wszechświat nie posiada ani wymiaru, ani czasu. Dlaczego? Ponieważ wszystko istnieje tylko w Tu i Teraz. Nasze doświadczenia istnieją w tu i teraz. My istniejemy w tu i teraz. Nasze stare sprawy również mogą istnieć tylko w tu i teraz -( To my sami nadajemy im znaczenie i dajemy im siłę by trwały w naszych głowach! )


Wspominamy przeszłość i wyobrażamy sobie przyszłość, co także odbywa się w tu i w teraz.

Co to oznacza? Oznacza, że nigdy nie opuszczamy „tutaj”. Czas stwarza nasza świadomość. Świadomość w naszym dualistycznym postrzeganiu tworzy nasze-„tu i tam”, jutro -wczoraj, lubię — nie lubię, noc i dzień i wiele innych iluzji, cały ten tzw. dualizm.


Czy to nie ciekawe?


Na relatywnym poziomie możemy stwierdzić, że czas istnieje, ponieważ go sobie stworzyliśmy. Dzięki temu istnieje jakiś ład i porządek w świecie.

Najważniejszą rzeczą, teraz — w tej chwili, może być odkrycie, że czas na zmianę możemy wprowadzać tylko tu i tylko teraz, ponieważ niczego innego nie ma.

Istnieje tylko chwila obecna.

Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas mógł w stu procentach stwierdzić, że jutro rano obudzi się … Nie możemy tego wiedzieć. Możemy jedynie postanowić, że właśnie teraz zaczynamy działać, zaczynamy coś zmieniać w naszym cennym życiu. Jeżeli zrozumiemy znaczenie każdej chwili, nadamy większe znaczenie naszemu życiu co przełoży się na życie innych.

Fizyka mówi nam, że:


Obserwator który odczytuje wskazanie zegara determinuje splątanie kwantowe, i tak o to wpływa na wszechświat, którego częścią się staje. Następnie obserwator jest w stanie odebrać polaryzacje kolejnych fotonów na podstawie kwantowego prawdopodobieństwa.

Zdaniem ekspertów upływ czasu jest jedynie dziwną właściwością splątania kwantowego.

Gdy zdamy sobie sprawę z istnienia takich zjawisk jak splątanie kwantowe, to zrozumiemy, że bez nas czas nie ma prawa istnieć i upływać, bo dopiero fakt świadomej obserwacji powoduje, że odczuwamy — upływający czas.


Na podstawie tego, co wiemy możemy stwierdzić, że materia nie istnieje w taki sposób, jaki nam się wydaje.


Odkrycia naukowców mogą być ciekawe, ale również bardzo inspirujące. Osobiście „czasem” bawię się tą wiedzą doskonale!


Mimo, że nauka wciąż szuka odpowiedzi, już dzisiaj, to co wiemy, pozwala nam bardziej świadomie kreować naszą rzeczywistość.

Jeżeli skoncentrujemy się na byciu pożytecznym w życiu, jednocześnie w rozluźnieniu i z dobrą motywacją, jakość naszego życia bez względu na czas i przestrzeń będzie coraz bardziej satysfakcjonująca nas samych.


Pozostaje nam więc, takie postrzeganie czasu:

Na relatywnym poziomie oczywiście czas istnieje, choć jest subiektywnym doświadczeniem, ale juz na absolutnym… podobno ( ponieważ sama tego na razie nie doświadczam) czasu nie ma.

Może więc warto wykorzystać moment teraz najlepiej jak tylko potrafimy?


Kiedy wyskoczylam z samolotu, który znajdowała się na 4 tys. metrach nad ziemią, to, to -co nazywamy minuta swobodnego spadania było jak ułamek sekundy. Bardzo intensywne ale pełne radości przeżycie. To co wydarza się tam, w górze to właśnie przebywanie w tu i teraz. Tam nie ma możliwości oparcia się na czymkolwiek! To wspaniale, że można tego doświadczyć. Zamierzam powtarzać skoki co jakiś czas. To przeżycie pomaga mi bardzo w codziennym funkcjonowaniu.

Rozdział 3

Tu i Teraz

Gdybyśmy w stu procentach potrafili rozluźnić się w tym, co aktualnie się wydarza, wolni od oczekiwań i obaw z pełnym zaufaniem, że wydarza się to, co najlepsze …

No właśnie, w dobrze rozumianym Tu i Teraz, wydarzyć się może wszystko to, co dla nas najlepsze. Jeśli nawet wlaśnie wydarzyło się coś dla nas kiepskiego, to oznacza to, że właśnie w tej chwili możemy wpłynąć na zaistniałą sytuację jak tylko chcmy — potrafimy — czy też w zupełnie nowy dla mnie sposób. Nie wielu ludzi podchodzi jednak do tego tak właśnie.

Nieprawdopodobne jest to, jak ludzie żyją przeszłością i przyszłością.


Przeszłość, choć jest tylko wspomnieniem, ciąży nam często jak wielka torba podróżna. Torba, która to, ma wciąż podrzucany przez nas samych kolejny balast. Jest to karmienie własną energią (emocjami, rozpamiętywaniem) starych i nowych problemów, które nie pozwalają ruszyć z miejsca…

Przyszłość, choć jest tylko oczekiwaniem, wyobrażeniem, nie pozwala zatrzymać się nad „teraz”, odrzucić to, co zbędne i skoncentrować się na tym, co konstruktywne, dające wolność.


Dobrze jest wyznaczać sobie cele, ale jeszcze lepiej jest, świadomie dążyć do nich, koncentrując się na tym, co aktualnie się wydarza, co teraz właśnie jest możliwe.

Dobrze jest być świadomym, że nic nie istnieje w sposób trwały, że jest uwarunkowane, pojawiło się, więc musi się rozpaść.

Czy nie jest tak, że to właśnie możemy zaobserwować we własnym życiu?

Zastanów się proszę przez chwilę, czy jest w Twoim życiu cokolwiek, co nie uległo w żaden sposób zmianie?


Nic, co uwarunkowane, nie może być trwałe, dlatego będąc w tu i teraz jesteśmy w tzw. centrum szczęścia. Co mam na myśli?


Chodzi o bycie świadomym wszystkiego, ale bez dokładania czegokolwiek do tego doświadczenia. Totalne rozluźnienie, bez tych wszystkich koncepcji i oczekiwań. Warto spróbować. Rozwiązania przychodzą w tym stanie, w sposób łatwiejszy.


My ludzie mamy tendencję do zabarwiania rzeczywistości w zależności od stanów emocjonalnych, jakich w danj chwili doświadczamy. Czy zgodzisz się ze mną? — Jeśli nie, to też jest ok. masz do tego pełne prawo.


Kiedy w moim życiu przyszedł czas na buddyzm i fizyke kwantową, kiedy moja świadomość poszerzała się, moja aktywność spontanicznie ukierunkowała się na pracę dla innych. Zrozumiałam, że zmiana może zaistnieć tylko w chwili obecnej. Wiem, że wspaniały jest stan, w którym spontanicznie i bez jakiegokolwiek napięcia doświadczamy rzeczy, tego co aktualnie się wydarza. Wspaniale byłoby utrzymac taki stan umysłu w każdej sytuacji życiowej. To właśnie mój cel — ciągłe doświadczanie stanu tu i teraz, przeżywanie wszelkich sytuacji jako bardzo interesujących. Bez sztywności, oceniana, lgniecia i odpychania. Jeśli w życiu coś nas spotyka,,co nie do końca jest zadawalające — spytajmy siebie — czy było to pouczające? Jeśli tak, to wspaniale, budujmy na tym, jeśli nie, to po prostu podziękujemy i róbmy to co jest konstruktywne i znajduje sie aktualnie przed naszym nosem. Możemy być bardziej uważni. Możemy zmieniać podejście i obserwować jak nam jest z nowymi efektami. Zawsze bardzo miło mi jest, kiedy od uczestnikow warsztatów słyszę: " Uczycie nas, jak ważne i radosne jest bycie w tu i w teraz, a to zmienia wszystko- to wspaniałe!” To prawa, może nie zawsze jest to proste ale tym, którym choć czasem to się udaje, żyje się po prostu lepiej.

Rozdział 4

Szczęście

Każdy chce być szczęśliwy, ale nie każdy potrafi zdefiniować, czym jest szczęście?

Spotykam ludzi, którzy starają się (i starają…) wpłynąć na swoje szczęście poprzez tak zwane — Afirmacje. Oczywiście, lepiej myśleć pozytywnie niż negatywnie ale -jak zapewne większość z nas wie...nie przynosi to- przeważnie, zadawalających nas efektów a czasem przynosi wręcz frustrację… Mam dla Ciebie prostrze rozwiązanie! Zapytaj sam siebie teraz: Z jakiego powodu mogę dziś czuć się szczęśliwa/szczęśliwy?


Ograniczenia mogą istnieć jedynie w naszej głowie.


Jeżeli wszystko jest umysłem, to nie jest on niczym ograniczony. Wszystko co możemy sobie wyobrazić, najprawdopodobniej możemy również osiągnąć.

To prawda, teoretycznie możemy wszystko. W praktyce, należy jednak włożyć w coś konkretną pracę ( tzw. radosny wysiłek )


Вы прочитали бесплатные % книги. Купите ее, чтобы дочитать до конца!

Купить книгу